dostosuj witrynę:


Szymon Hanczar — czas postawić na jakość, nie na ilość

W tegorocznej edycji Element Urban Talks wzięło udział wiele ciekawych osób, działających na polach architektury, dizajnu, ekonomii czy aktywizmu miejskiego. Każda z nich poruszyła przewodni temat konferencji, patrząc ze swojego punktu widzenia. Jedną z nich był Szymon Hanczar, który przybył do Krakowa z wykładem „Mieszkałem na 13 metrach i (…)”. Mieliśmy okazję zamienić z nim kilka słów.

KRóTKIE FORMY: Tegorocznym tematem przewodnim Element Urban Talks jest odpowiedzialność. W tym samym momencie z powodu black friday w galeriach panuje zakupowy szał. W jaki sposób, według Pana, projektanci mogą walczyć z konsumpcjonizmem? Czy jest to w ogóle możliwe?

Szymon Hanczar: Trudne pytanie. My, jako projektanci, żyjemy dzięki temu, że projektujemy, a wzmożona sprzedaż generuje nam więcej pracy. Z tego powodu, myśląc czysto ekonomicznie z nastawieniem na zysk, nie jest nam na rękę hamowanie konsumpcjonizmu. Ja natomiast jestem zwolennikiem dokonywania bardziej świadomych zakupów, stawiania na jakość, a nie na ilość. Wymaga to dosyć radykalnej zmiany myślenia i czasami niezbędne jest postawienie grubej kreski, czyli kupowania tylko i wyłącznie tego, co faktycznie jest nam niezbędne. Dobrze, jeśli stałoby się to naszą codziennością. Uważam, że jest nadzieja na zmianę tego paradygmatu. Może nie będziemy już żyli w świecie materializmu, ale eksperientalizmu, jak sugeruje James Wallman w swojej książce Rzeczozmęczenie. Być może będziemy kupować w większości doświadczenia, które zastąpią nam przedmioty, a obrót w gospodarce będzie dotyczył zupełnie czegoś innego, co z kolei wyeliminuje nadprodukcję.

A co z sentymentalnością? Człowiek ma tendencję do przywiązywania się do przedmiotów. Jak się tego wyzbyć?

Tak, fetyszyzujemy przedmioty. Taką skłonność mają szczególnie osoby z branży projektowej, ponieważ w przedmiotach nie dostrzegają jedynie ich funkcji, ale zwracają również uwagę na ich walory estetyczne. Dlatego ciężko nam stać się konsumentem, który dokonuje odpowiedzialnych wyborów podczas zakupów. Wyzbycie się chęci kupowania jedynie „ładnych” przedmiotów jest trudne, ale myślę, że jest to do wypracowania. Sam posiadam i zbieram dużo rzeczy, ale staram się ograniczać ich ilość. Uważam, że powinniśmy świadomie projektować, ale i kupować. Przez nas powstaje wiele projektów, które potem są produkowane, często w masowych ilościach. Ciąży na nas duża odpowiedzialność.

Teraz pojawia się olbrzymie pole do popisu dla twórców w zakresie projektowania usług i doświadczeń. Ten obszar dopiero się rozwija, ale ktoś tę projektową pracę będzie musiał wykonywać. W końcu projektowanie jest niczym innym jak rozwiązywaniem problemów, a to, czy rozwiązywany problem jest produktem czy usługą, to już inna kwestia.

Czy w takim razie w przyszłości projektant będzie pełnił też rolę edukatora?

Mnie się wydaje, że cały czas pełnimy taką rolę.
Już teraz sporo przedsiębiorstw i marek, nawet jeśli jest to motywowane strategią marketingową, wpisuje w założenia swojego funkcjonowania różnego rodzaju działania proekologiczne, takie jak stosowanie organicznych materiałów czy redukowanie ilości wytwarzanych odpadów.

Możemy chyba uznać, że podejście do ekologii wśród przedsiębiorców też się zmienia?

To się faktycznie zmienia. Oczywiście wiele marek robi tak „bo wypada” i jest to modne, dzięki czemu ludzie po prostu kupują produkt. Natomiast, jak sądzę, nastąpi moment miękkiego przejścia, kiedy przedsiębiorcy zorientują się, że konsekwentnie realizują tę ideę, dlatego, że ją popierają. To jest trochę tak, jak z powtarzaniem czegoś tak długo, aż w końcu zaczynamy w to wierzyć.

Na szczęście grono świadomych konsumentów powoli się zwiększa. Ludzie nie godzą się na kłamstwa firm, które twierdzą, że są eko, a nie są.

Tak, tu istnieje jeszcze ryzyko, o którym mówił Marcin Szczelina, podczas swojego dzisiejszego wykładu „Pokolenie ośmieconych – żyjemy w epoce fejk newsów. Niestety nie wiemy, w jaki sposób ocenić, czy docierające do nas informacje są prawdziwe, czy też nie. Znów płynnie wracamy do zagadnienia edukacji.

Czy dlatego w edukacji projektowej powinniśmy skupiać się również na wyposażeniu przyszłych projektantów w aparat krytyczny?

Tak, bezwzględnie. Uważam, że do wszystkiego, co powstaje wokół nas, co nas otacza, powinniśmy podchodzić krytycznie. Pracując na uczelni, zawsze staram się namawiać do tego studentów.

A byłby Pan w stanie teraz przywołać coś, co w edukacji projektowej, szczególnie w akademiach, jest na pewno do zmiany?

Jestem związany z kierunkami projektowymi i wydaje mi się, że za bardzo skupiamy się na kwestiach akademickich, czyli na budowaniu tzw. artysty projektanta. W mojej ocenie projektowanie to rzemiosło. Bazujemy w nim na pewnych twardych danych. Musimy analizować przedmiot naszych badań, wyciągać wnioski i szukać optymalnych rozwiązań. To nie jest samorodna ani wrażeniowa praca. W przypadku projektowania staramy się po prostu znaleźć pewne rozwiązania. Tak jest w wielu zachodnich szkołach – program kierunków projektowych często jest mocno oderwany od sztuk pięknych. Tego przynajmniej doświadczyłem w czasie studiów w Monachium. Malarstwa i rysunku mieliśmy niewiele. Cała uwaga skupiona była na zadaniach projektowych.

Kolejną kwestią jest praca w zespołach. Praca indywidualna buduje we mnie niezdrową świadomość, że jestem super, doszedłem do czegoś sam i właśnie z tego jestem dumny. Natomiast synergia mówi, że z dwa plus dwa nagle robi się pięć. W zespołach jesteśmy w stanie zrobić zdecydowanie więcej niż suma tych pojedynczych osób. Pomysł rodzi pomysł. Odejście od myślenia, że projekt, który tworzymy, jest jedynie naszym osobistym dziełem, na rzecz wspólnego tworzenia czegoś wartościowego, powinno być głównym celem każdego projektanta.


Szymon Hanczar
Architekt wnętrz, projektant. Absolwent (2005) wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych, a od 2006 roku jej wykładowca. Studiował również na Akademie der Bildenden Kunste w Monachium (2004). Od 2010 roku prowadzi własne biuro projektowe hanczar studio. Zajmuje się projektowaniem wnętrz, mebli, elementów wystroju. Jego minimalistyczne mieszkanie „13 m2” w 2011 roku zdobyło pierwszą nagrodę w konkursie Wnętrze Design dolnośląskiego Stowarzyszenia Architektów Polskich i było szeroko komentowane również za granicą. Lubi biegać o poranku.

hanczar.com 


Rozmowa odbyła się w czasie Element Urban Talks 2019  w Krakowie.
Rozmawiali: Iga Puzdrowska, Helena Maciukiewicz, Olga Konik, Kacper Greń

 

Korekta: Julia Mikusek, Anna Warzecha

czytaj także: