Pogranicza designu. Międzynarodowe Biennale Designu w Saint-Étienne

Odwiedzam Biennale Designu w Saint-Étienne  regularnie od dwudziestu lat. Być może dlatego, że z zasady skupia się ono na tym co nie jest w głównym nurcie, poświęcając wystawy pograniczom projektowania. Często poddaje także krytyce projektowanie wspierające nadprodukcję. Najlepsze wystawy poświęcone projektowaniu widziałem właśnie w Saint-Étienne. Z ostatniej edycji zatytułowanej Ressource(s), présager demain (Zasoby, przewidując jutro) do tego zbioru mogę dołączyć co najmniej trzy kolejne.

Il. 1. wystawa Ressource(s), présager demain (Zasoby, przewidując jutro), fot. Pierre Grasset

Zeszłoroczne Biennale Designu to już trzynasta edycja tego wydarzenia. Składała się ona z trzydziestu kuratorskich wystaw i odwiedziło ją prawie 72 tysiące osób. To nie tylko dużo w porównaniu z innymi podobnymi festiwalami, ale niezwykle dużo jak na skalę tego 170-tysięcznego miasta.

Międzynarodowe Biennale zapoczątkowane zostało w 1998 roku jako oddolna inicjatywa lokalnej uczelni projektowania. Ale już w 2005 roku powstało nieopodal uczelni Cité du design – instytucja wystawiennicza i badawcza, mająca na celu między innymi organizowanie kolejnych edycji Biennale. Pierwsza dyrektorka Cité du design – Elsa Frances wprowadziła dwie ważne zmiany, które otworzyły to wydarzenie mocno na zewnątrz. Pierwszą zmianą było zapraszanie zewnętrznych kuratorów, także spoza Francji. A drugą ważną zmianą było nadawanie kolejnym edycjom Biennale tematów, do których musiały się odnieść swoimi wystawami zaproszone kuratorki i kuratorzy. I choć także inne festiwale mają zmieniające się tematy przewodnie, to moim zdaniem rzadko kiedy wystawy naprawdę na nie odpowiadają. W przypadku Biennale w Saint-Étienne jest inaczej. Nie tylko dlatego, że zaproszeni kuratorzy spotykają się wcześniej i omawiają wspólnie swoje wystawy. Ale także dlatego, że każda edycja tego wydarzenia ma głównego kuratora lub kuratorkę. A od ostatniej edycji także dyrektorkę naukową. Dzięki temu nie tylko wystawy nie powielają podobnych wątków, a tym bardziej eksponatów, co zdarza się często na podobnych wydarzeniach, ale wystawy te często korelują ze sobą. Szczególnie zauważalne było to na wystawach edycji z 2013 roku zatytułowanej Empatia. I podobnie było na ostatnim Biennale, które w moim osobistym odczuciu było jedną z najlepszych edycji tego wydarzenia.

Wystawa główna

Zeszłoroczna edycja Ressource(s), présager demain (Zasoby, przewidując jutro) skupiła się przede wszystkim na odpowiedzialności. Najciekawszą wystawą była bez wątpienia wystawa główna zrealizowana przez dyrektorkę naukową Biennale Laurence Salmon, która do wystawy zaprosiła dziewięciu projektantów w roli kuratorów poszczególnych sekcji wystawy. Wszystkie, każda w inny sposób, opowiadały o zasobach wokół nas – np. materiałowych, wspólnotowych, istot nieludzkich. Właściwie każda z tych części wystawy mogłaby być osobną ekspozycją, ale dzięki głównej kuratorce części te nie tylko się uzupełniały, ale wspierały, pokazując jak szeroko możemy rozumieć „zasoby” w projektowaniu. Najciekawszą cześć wystawy przygotował francuski architekt Philippe Rahm , autor świetnej książki z 2020 roku pt. Histoire naturelle de l’architecture. Comment le climat, les épidémies et l’énergie ont façonné la ville et les bâtiments (Naturalna historia architektury. Jak klimat, epidemie i energia ukształtowały miasto i budynki). Ta pozycja z dyscypliny socjologii miasta doczekała się już kilku dodruków i była często komentowaną publikacją w dyskursie projektowym we Francji. Wystawa Philippe’a Rahma na Biennale była kontynuacją jego badań, tym razem zilustrowaną konkretnymi przykładami z dziedziny wzornictwa i architektury. Jeszcze jedną z ciekawszych części tej wystawy był wybór projektów przygotowany przez studio natascha.sacha  pod tytułem Minimum/maximum. Był to zbiór produktów dostępnych rynkowo oraz prototypów, w których kluczem było ograniczanie materiałów do minimum oraz łączenie ich ze sobą w taki sposób, aby po zużyciu produktu w łatwy sposób podlegały one przetworzeniu.

Il. 2. wystawa Ressource(s), présager demain (Zasoby, przewidując jutro), fot. Hubert Genouilhac

Il. 3. wystawa Design climatique (Projektowanie klimatyczne), fot. Hubert Genouilhac

Il. 4. wystawa Design climatique (Projektowanie klimatyczne), fot. Hubert Genouilhac

Prawo do marzeń

Druga wystawa, o której należy wspomnieć to wystawa pod tytułem Le droit de rêver (Prawo do marzeń) autorstwa głównego kuratora Biennale Erica Jourdana. Wystawa ta zebrała efekty szesnastu warsztatów zrealizowanych przez studentki i studentów uczelni designu z Saint-Étienne, a współprowadzonych przez zaproszonych projektantów reprezentujących bardzo różne podejścia do projektowania.

W wywiadzie przeprowadzonym z głównym kuratorem Biennale i opublikowanym w katalogu festiwalowym możemy dowiedzieć się, że celowo do kuratorowania większości wystaw zaprosił projektantki i projektantów. Z jednej strony aby powrócić do początków tej imprezy, a z drugiej strony, żeby w większym stopniu skupić się na procesie powstawania produktów. Edycja ta przecież poświęcona była zasobom, a proces ma niezwykły wpływ na to, ile tych zasobów zużyjemy. Ta decyzja okazała się moim zdaniem trafiona. Często prezentacja procesów powstawania przedmiotów jest o wiele ciekawsza od eksponowania ich samych. Szczególnie jeśli wystawy tworzone są z myślą o wszystkich odbiorcach, a nie tylko o projektantach i osobach związanych z branżą.

Il. 5. wystawa Le design industriel (Projektowanie przemysłowe), fot. Hubert Genouilhac

Il. 6. wystawa Les autres vivants (Pozaludzkie istoty żywe), fot. Hubert Genouilhac

Il. 7. wystawa Les autres vivants (Pozaludzkie istoty żywe), fot. Hubert Genouilhac

Projektowanie terytorium

Trzecia wystawa warta wspomnienia to ekspozycja Design des territoires (Projektowanie terytorium) kuratorowana przez Emmanuela Tibloux i Ariane Brioist. Wystawa poświęcona praktykom partycypacyjnym w projektowaniu prezentowała rezultaty warsztatów studenckich, gdzie projektowanie było narzędziem do przemyślenia więzi z miejscami, w których się żyje. Studenci pracowali z kontekstami różnych miejsc, często oddalonymi od dużych ośrodków miejskich. Tekst kuratorski wspominał, iż „zebrane w ramach wystawy działania i sposoby postępowania tworzą manifest pokolenia, które pragnie raczej chronić świat niż go kształtować”1. Ten cytat mógłby się właściwie odnosić do większości prac młodego pokolenia projektantek i projektantów prezentowanych na zeszłorocznym Biennale.

Il. 8. wystawa Les design des communs (Projektowanie wspólnotowych zasobów), fot. Hubert Genouilhac

I wreszcie, każda edycja oddaje także przestrzeń wybranemu państwu lub grupie państw. Wybory te są także odmienne niż na innych festiwalach, jakby poszukiwania poza głównymi nurtami i obszarami były wpisane w tożsamość tego wydarzenia. Podczas ostatniego Biennale była to świetna wystawa poświęcona projektowaniu w Armenii, a w poprzedzającej ją edycji były to wybrane państwa Afryki.

Mam duży sentyment do tego wydarzenia, ale także ciekawość w jakim kierunku to wydarzenie będzie się zmieniać. W ciągu prawie 30 lat swojego funkcjonowania przede wszystkim się sprofesjonalizowało, ale świeżość podejścia pozostała ta sama. Myślę, że dzięki randze Biennale i całego Cité du design zyskała także sama uczelnia, która była inicjatorem tego wydarzenia. Jest dzisiaj jedną z najlepszych szkół projektowania we Francji i coraz bardziej liczącą się w Europie. W czerwcu tego roku zostanie także otwarta pierwsza Narodowa Galeria Designu we Francji – ale nie w Paryżu, tylko właśnie w Saint-Étienne. Współprowadzona przez Cité du design i Muzeum Sztuki Nowoczesnej i Współczesnej w Saint-Étienne, będzie co roku zapraszać nową kuratorkę lub kuratora do stworzenia wystawy głównej. Jeśli szukałbym jednego słowa dla opisania tego cyklicznego wydarzenia to byłaby to „konsekwencja”. Chyba właśnie dlatego planując kolejny wyjazd do Saint-Étienne nie mam obaw o kolejną edycję Biennale.

  1.  https://www.biennale-design.com/saint-etienne/2025/fr/a/design-des-territoires–40  [dostęp: 30.07.2025]

czytaj także: