Nr 15/2022 Wzornictwo w PRL-u
0 Wstęp

Nr 15/2022 Wzornictwo w PRL-u

Biblioteka
  1. Wstęp

  2. Innowacja i eksperyment jako stymulatory (?) wzornictwa czasów PRL

  3. Polska tkanina dekoracyjna okresu poodwilżowego – nowe perspektywy, nowe techniki

  4. Między meblem a aparatem. W stronę społecznej historii sprzętów elektrycznych i elektronicznych w powojennej Polsce

  5. Wzornictwo środków produkcji w czasach PRL-u

  6. Wczasy polityki, wczasy wolności

  7. „Niezły bajer”, czyli o krotochwilnych rzeczach u schyłku PRL-u

  8. Długa historia fotela RM58*


0 Wstęp

Niemal od dwóch dekad wzmaga się zainteresowanie dizajnem czasów PRL-u. Meble, ceramika i szkło są kolekcjonowane, na aukcjach notuje się coraz wyższe ceny. Ze strychów wyciąga się meble i poddaje renowacji. Fabryki wznawiają produkcję starych wyrobów z lat 50. i 60., takich jak krzesła Mariana Sigmunda SIG1, B-6210 i B-5860 obecnie produkowane przez Paged Meble w Jasienicy, fotel Romana Modzelewskiego RM58 wytwarzany przez firmę Vzór czy figurki ceramiczne Lubomira Tomaszewskiego, Mieczysława Naruszewicza, Henryka Jędrasiaka i wielu innych wykonywane przez Fabrykę Porcelany AS Ćmielów.

Można również obserwować większe zainteresowanie tą problematyką historyków sztuki (dizajnu) i kuratorów, co przekłada się na publikacje książkowe czy wystawy. W ostatnim czasie ukazały się godne polecenia publikacje: Barbary Banaś Polski new look. Ceramika użytkowa lat 50. i 60. (Marginesy, 2019) czy Anny Kostrzyńskiej-Miłosz Polskie meble 1945–1970. Idee i rzeczywistość (Instytut Sztuki PAN, 2021). W tym samym roku w Muzeum Miasta Gdyni prezentowano wystawę Eryka i Jan Drostowie z cyklu Polskie Projekty Polscy Projektanci, a w 2022 roku w Muzeum Miasta Łodzi zorganizowano przeglądową ekspozycję RM. Roman Modzelewski. Sen o Łodzi z okazji 110-lecia urodzin tego twórcy.

Podtrzymując tą dobrą passę, 15. numer kwartalnika poświęcamy wzornictwu PRL-u (nie używano jeszcze słowa „dizajn”). Chcemy na ten okres popatrzeć, pomijając meble, szkło i ceramikę. Inne rodzaje obiektów, które wtedy były obmyślane, niekiedy produkowane i używane, wydają się równie interesujące, choć współcześnie nie mają już potencjału utylitarnego. Mimo trudnych czasów i wielu ograniczeń nie tylko ustrojowych, ale i technologicznych powstawały dzieła nowatorskie, takie jak Pawilon Polski na Międzynarodową Wystawę Expo 58 w Brukseli, zaprojektowany pod kierunkiem Jerzego Sołtana, czy obiekty eksperymentalne, na przykład Pojazd projektu Krzysztofa Wodniczko z 1973 roku, którego przesłanie miało wymiar polityczny (Irma Kozina, Innowacja i eksperyment jako stymulatory (?) wzornictwa czasów PRL).

Od czasu do czasu mamy możliwość zobaczenia na wystawach tkanin, ale bardziej jako uzupełnienia głównego wątku tematycznego. Przegląd, którego podjęła się Anna Demska (Polska tkanina dekoracyjna okresu poodwilżowego – nowe perspektywy, nowe techniki), porządkuje informacje, ale też pokazuje, jak wielowątkowa i bogata była ta działalność i jak wielu twórców zajmowało się tą użytkową specjalnością, między innymi Magdalena Abakanowicz, Maria Jarema czy Władysław Strzemiński. Inne produkty, takie jak radioodbiorniki, prawie nie są prezentowane (z wyjątkiem Muzeum Techniki), a zwłaszcza nie analizuje się ich z punktu widzenia wartości wzorniczych. Lukę tę wypełnia Agata Szydłowska (Między meblem a aparatem. W stronę społecznej historii sprzętów elektrycznych i elektronicznych w powojennej Polsce). Dla autorki przedmioty te są pretekstem do „poszukania alternatywnych narracji dotyczących wzornictwa z czasów Polski Ludowej, które ukażą jego odrębność i specyfikę warunkowaną szczególnymi kontekstami…”. Podobnie Katarzyna Rzehak bierze na warsztat wypoczynek i poprzez projekty architektoniczne i produkty z nim związane próbuje zrozumieć „kształt” PRL-owskiego wzornictwa (Wczasy polityki, wczasy wolności). Mój tekst poświęcam, problematyce całkowicie zapomnianej, czyli projektowaniu maszyn i urządzeń, które stanowiły ważne pole działania wzornictwa powiązanego bardziej z rodzącą się wówczas na polskim gruncie ergonomią niż z tak zwaną plastyką. Jeszcze inaczej na wzornictwo tych czasów popatrzył Piotr Mikołajczak („Niezły bajer”, czyli o krotochwilnych rzeczach u schyłku PRL-u). Jest on kolekcjonerem, jak mówi „przedmiotów mniej ważnych, a pożądanych”. Zaprasza starszych czytelników do wspomnień, a młodszych do przeglądu inwencji w tworzeniu gadżetów i „samoróbek”, bez których trudno wyobrazić sobie jakiekolwiek czasy.

Czesława Frejlich, redaktorka prowadząca numeru