8/2021 Dizajn z Poznania
2 Meblościanka. Mapa wielokrotnych narodzin idei

8/2021 Dizajn z Poznania

Biblioteka
  1. Wstęp

  2. Rajmund Teofil Hałas. Historia polskiego meblarstwa

  3. Meblościanka. Mapa wielokrotnych narodzin idei

  4. Hotel Merkury w Poznaniu – modernistyczny gesamtkunstwerk

  5. Bazart. Poznańska galeria sztuki i dizajnu z lat 80. XX wieku

  6. Dizajn poznański. Odsłona współczesna

  7. Meblowanie miasta na przykładzie Poznania


2 Meblościanka. Mapa wielokrotnych narodzin idei

Parafrazując wypowiedź Bogusławy Kowalskiej, można stwierdzić, że w wielu miejscach na świecie zrodziło się zapotrzebowanie na tego rodzaju umeblowanie, jednak duch epoki, który możemy rozumieć jako warunki gospodarcze, kulturowe i społeczne, był za każdym razem odmienny.

„Szafa nie powinna być meblem. […] Szafy powinny być częścią wnętrza, ściślej – częścią ściany. […] Szafa może być również elementem dzielącym wnętrze, występować jako ściana lub jej fragment”1 – postulowała Jadwiga Putowska, formułując w 1958 roku podstawowe zasady dobrze urządzonego wnętrza. Porady dotyczące urządzania wnętrz, które często pojawiały się w prasie, magazynach dla kobiet i w formie wydawnictw książkowych, jak ta przywołana wyżej, postulujące racjonalizację i ekonomizację zamieszkiwania2 przyczyniły się do zaakceptowania meblościanki przez Polaków jako dobrego rozwiązania na urządzenie małego mieszkania. Oczywiście, nie bez znaczenia była również dostępność tego rodzaju mebli w sklepach. Tak zwane mikrometraże w nowo powstałych blokach masowo wyposażano w meblościanki, czyli systemy kasetonów, pozwalających pomieścić nie tylko przechowywane w domu przedmioty, ale także inne meble, takie jak stół, barek czy łóżko. Podstawową zaletą takiego wielofunkcyjnego „obermebla” była minimalizacja powierzchni zajmowanej przez sprzęty, co miało wpływać z jednej strony na oszczędność miejsca, a z drugiej – na estetyczną spójność i wizualne odciążenie wnętrza.

Dzięki maksymalnemu wykorzystaniu przestrzeni, meblościanki i kombajny zyskały popularność wszędzie tam, gdzie meblowano niewielkie metraże. W Polsce tego rodzaju zabudowa pojawiła się w latach 60. XX wieku, a spopularyzowała się w kolejnych dekadach. Według badań przeprowadzonych na początku lat 80. XX wieku meble kompletowo-segmentowe spotkać można było w latach 70. w ponad połowie mieszkań wybudowanych wówczas w Warszawie, Gdańsku i Łodzi3. Meblościanki i kombajny projektowane były wówczas przez kilku polskich dizajnerów, z których największy rozgłos zdobyli Bogusława i Czesław Kowalscy wykształceni w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu. Kowalska, pytana o pierwowzory mebli kasetonowych, nie wskazała żadnego źródła inspiracji, uznając, że pomysł zrodził się z „aktualnego zapotrzebowania i ducha epoki”4. Obecnie, w dobie swobodnego dostępu do informacji, wiadomo, że rozwiązania analogiczne do elementów „mebli Kowalskich” pojawiały się nie tylko w Polsce5, ale również w Europie Zachodniej i USA, a sposób wyposażania wnętrz opierający się na wykorzystaniu „żywej ściany” był obecny wcześniej na Dalekim Wschodzie.

Szkic mebli kasetonowych, Czesław Kowalski. Archiwum rodziny Kowalskich

Celem niniejszego artykułu jest nakreślenie mapy wielokrotnych narodzin idei przechowywania w ścianie i prześledzenie migracji tego typu pomysłów. Kolejne akapity będą prezentowały projekty mebli i wnętrz następujące po sobie chronologicznie, wraz z krótkim opisem, w którym każdorazowo zostaną podkreślone cechy wspólne poszczególnych realizacji. Szereg przykładów, w większości nieprzywoływanych w omawianym kontekście, zostanie poprzedzonych uporządkowaniem terminologicznym dotyczącym mebli wbudowanych.

Terminologia

Subtelne rozróżnienie terminologiczne opiera się na relacji mebla do ściany i w języku potocznym, a nawet w definicjach niespecjalistycznych słowników, bywa pomijane. Meblościanka to mebel quasi-organicznie zrośnięty z architekturą, stanowiący jej komplementarną część poprzez wprowadzenie podziałów wnętrza na wzór ścian działowych. Izydor Grzeluk dosadnie scala ten rodzaj zabudowy wnętrza ze strukturą budynku, posługując się terminem ze świata architektury: „przepierzenie złożone z elementów meblowych”6. Rozmaite rozwiązania funkcjonalne i konstrukcyjne meblościanek utrudniają jednoznaczne zdefiniowanie tego rodzaju umeblowania, ale to właśnie balansowanie na styku wyposażenia wnętrz i architektury stanowi o jego istocie. Nieścisłości w nazewnictwie powodują leksykalne zrośnięcie meblościanek z tak zwanymi kombajnami, czyli zestawami mebli o różnych funkcjach, dostępnymi tylko od frontu, ustawianymi wzdłuż ścian7. Kombajny zatem nie aspirują do partycypowania w funkcjach, które pełni architektura, w przeciwieństwie do meblościanek. Podobnymi terminami – „meblościanka” i „kombajn mieszkalny” posługiwał się architekt Jan Szymański, autor wielu publikacji z zakresu poradnictwa domowego, podkreślając specyficzną właściwość meblościanki, jaką jest dostęp z obu stron i funkcja dzielenia wnętrza na mniejsze8. Innego podziału dokonują autorzy podręcznika dla technologów i projektantów mebli, nazywając meblościankę „pośrednim typem pomiędzy szafą wbudowaną a szafą meblową. […] elementem, złożonym z segmentów zawierających szafy, półki i inne urządzenia meblowe” i jednocześnie wprowadzając podział na meblościanki jedno- i dwustronne, przy czym tylko dwustronne mogą pełnić funkcję podziału wnętrza9. Zatem ostateczne rozstrzygnięcie kwestii nazewnictwa musi odbywać się każdorazowo w zależności od ustawienia mebla i jego roli we wnętrzu.

Japonia

„Wszystko, co jest potrzebne, przechowuje się w ściennych szafach, które pełnią jednocześnie funkcję izolacji akustycznej. Trzyma się w nich wszystko, włączając w to posłania, to jest materace i pościel. Kiedy nadchodzi pora snu […] z szafy wyciąga się materac […] ścieli się na noc i idzie się spać”10. Ten swojsko brzmiący cytat przywołujący na myśl realia mieszkaniowe wielu polskich rodzin w czasach PRL opisuje zgoła inną rzeczywistość, odległą geograficznie i czasowo. Przytoczony fragment stanowi opis tradycyjnego wnętrza japońskiego domu, w którym ilość mebli wolnostojących została zredukowana do minimum na rzecz urządzeń i sprzętów wbudowanych w ściany. Podobieństwa dalekowschodnich wnętrz do małych mieszkań w blokach na tym się nie kończą. W obydwu przypadkach rozplanowaniem przestrzeni rządzi moduł. W budownictwie wielkopłytowym, które zagościło w Polsce na dobre pod koniec lat 60. XX wieku podstawową jednostką budowlaną była prefabrykowana betonowa płyta, a wielokrotność jej długości i szerokości stanowiła rozmiar mieszkania. W Japonii wnętrza mierzono w tatami, czyli matach o stałych wymiarach, rozkładanych na podłodze, jedna przy drugiej11. Oprócz powiązań funkcjonalnych i strukturalnych elementem spajającym estetykę japońskiego domostwa z komunistycznym mieszkaniem w bloku jest przewaga linii prostych w układzie prostopadłym lub równoległym nad formami falistymi i krzywoliniowymi12. Inspiracja azjatyckimi wnętrzami mogłaby wydawać się odległa, gdyby nie to, że polskie publikacje z zakresu poradnictwa domowego ukazywały wnętrza dalekowschodnie jako godne naśladowania pod względem proporcji i umiaru13.

Wnętrze świątyni Tenryu-ji z widocznymi ściennymi szafami i podłogą wyłożoną matami tatami, źródło: freeimages.co.uk

Meblościanka od kuchni

Meble komplementarne z architekturą pojawiły się w Europie wraz z budynkami z elementów prefabrykowanych, czyli budownictwem wielkopłytowym. Pierwsze tego typu osiedle zaprojektował Ernst May wraz z grupą architektów we Frankfurcie nad Menem. Jego budowa trwała w latach 1926–1931 i zakładała powstanie około 15 tysięcy tanich, niewielkich, funkcjonalnych mieszkań wyposażonych standaryzowaną zabudową kuchni i łazienki14. Pomysł na nowoczesne „laboratorium pani domu” do przygotowywania posiłków wykorzystany w mieszkaniach tego osiedla, projektu Margarete Schütte-Lihotzky, okazał się na tyle przełomowy, że zdeterminował sposób urządzania kuchni nowoczesnych budynków na kolejne kilkadziesiąt lat. Podobnie jak prefabrykowane budynki osiedla Neues Frankfurt, zbudowane z powtarzalnych modułów, tak tamtejsze meble kuchenne powstawały z powtarzalnych, standardowych elementów, których montaż ograniczał się do połączenia wszystkich składowych w docelowym miejscu. Jak zauważa prof. Marta Leśniakowska, polska wersja kuchni funkcjonalnej projektu Barbary Brukalskiej, zrealizowana na osiedlu Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej na Żoliborzu na przełomie lat 20. i 30. XX wieku, jest rozwiązaniem wdrażającym jeszcze bardziej nowatorskie idee w stosunku do swojej frankfurckiej poprzedniczki poprzez otwarcie wnęki kuchennej na przestrzeń mieszkalną15. Warta podkreślenia jest kwestia umeblowania kuchni o prostych formach i neutralnej kolorystyce, wpisujących się w szeroko rozpropagowywany w 20-leciu międzywojennym trend urządzania wnętrz mieszkalnych opierający swe założenia na badaniach psychofizjologii widzenia. W projekcie kuchni Brukalskiej przewidziane były „wyliczone pojemnościowo szafy i otwarte półki na naczynia”16. W szerszej perspektywie sposób wyposażenia mieszkań osiedla Neues Frankfurt oraz projekt kuchni Barbary Brukalskiej, polegający na zastosowaniu zintegrowanych sprzętów, ściśle dopasowanych wymiarami do pomieszczenia, a co za tym idzie, optymalizujących wykorzystanie przestrzeni, utorowały drogę projektantom wnętrz i mebli w myśleniu o architekturze i meblach jako jednej całości.

Kuchnia frankfurcka projektu Margarete Schütte-Lihotzky, fot. domena publiczna

The storagewall

Dwudziestolecie międzywojenne to czas pojawienia się pierwszych mebli segmentowych na terenie Niemiec17, jednak prawdziwa rewolucja w urządzaniu wnętrz miała nadejść dopiero po wojnie, za oceanem. Koncepcję domu, w którym, zamiast zwykłych ścian działowych zastosowano „ściany do przechowywania” (storagewall) stworzył amerykański projektant przemysłowy George Nelson w latach 40. XX wieku. Swój innowacyjny pomysł przedstawił szczegółowo w książce Tomorrow’s House. Jego przekonująca argumentacja dotycząca powiększenia przestrzeni do przechowywania w przeciętnym amerykańskim domu, który najczęściej pozbawiony jest piwnicy i strychu, rozpoczyna się od analizy składowania towarów w sklepach spożywczych na płytkich półkach dostępnych z dwóch stron18. Nelson, zainspirowany wydajnością tego sposobu magazynowania, opracował system ścian działowych, które dzięki zwiększonej grubości, mogłyby służyć jako przestrzeń do przechowywania. Założenie polegało na wprowadzeniu ekwiwalentu przestrzeni piwnicy i strychu w ścianę oraz zminimalizowaniu ilości mebli wolnostojących w domu. Projektant poddał analizie wszelkie aspekty tego nowatorskiego pomysłu dotyczące między innymi mniejszej ustawności pomieszczeń, wysokiej ceny tego rodzaju zabudowy oraz estetycznego aspektu proponowanego rozwiązania. Według projektanta storagewall mógł zastąpić wiele sprzętów: składziki na środki czystości, witryny do prezentowania zastawy stołowej, biurka wraz z przestrzenią na dokumenty, barki alkoholowe, a nawet stolik pod radio, gdyż sprzęt grający byłby również wbudowany w ścianę. Podsumowując swój wywód, Nelson zaznacza, że storagewall jest rozwiązaniem ramowym, z którego każdy stworzy swoją własną wersję i połączy potrzebne mu segmenty. Jeszcze przed publikacją książki magazyn „Life” uczynił meblościankę Nelsona głównym tematem numeru w styczniu 1945 roku. Z tej okazji zbudowano wolnostojący prototyp storagewall, który zaprezentowano na łamach czasopisma. Koncepcja storagewall była rozwijana przez Nelsona przez następne 20 lat. Niestety, nie zachowały się dane dotyczące ilości wyprodukowanych egzemplarzy19.

Okładka magazynu „Life” ze zdjęciem prototypu The Storagewall projektu Georga Nelsona, źródło: georgenelsonfoundation.org/george-nelson/works/storagewall-60.html

Le Corbusier i jego uczniowie

Źródła idei meblościanek do tej pory lokowano między innymi w Corbusierowskiej wizji nowoczesnego zamieszkiwania i jego koncepcji „maszyny do mieszkania”20. Już na początku lat 20. myśl Le Corbusiera dotarła do Polski za sprawą wystawy prezentującej dzieła mistrza na Politechnice Warszawskiej. Spotkanie z teoriami i projektami francuskiego architekta uznaje się za punkt zwrotny w procesie modernizowania tutejszej architektury i projektowania wnętrz21. Jego teorie zmaterializowały się między innymi w Jednostce Marsylskiej22, w której standaryzowaną zabudowę kuchni oraz przesuwne ściany w bloku Le Corbusiera zaprojektowała Charlotte Periand. Projektantka niedługo później wraz z Jeanem Prouvé stworzyła koncepcję wyposażenia Unité d’habitation Air France w kongijskim Brazzaville. Budynek zaprojektowany na początku lat 50. przez czterech francuskich architektów, uczniów Le Corbusiera (Jeana Hébrarda, Louisa Lefevre’a, Jeana Letu oraz Pierre’a Bienvenu), został wybudowany dla europejskich załóg lotów międzynarodowych linii Air France. Poszczególne mieszkania podzielone były meblościankami na wzór storagewall Georga Nelsona oraz wyposażone w wielkogabarytowe szafy przyścienne – Placards Brazza, autorstwa Periand. Placards Brazza składały się z ośmiu standardowych elementów, które można było dowolnie zestawiać w zależności od układu wnętrza. Segmenty wbudowywane były bezpośrednio we wcześniej zaplanowane wnęki i nadawały się zarówno do kuchni, korytarza, jak i salonu. Projektantka uznała własne projekty za kluczowe w swoim czasie ze względu na tendencję zmniejszania powierzchni mieszkalnej, a co za tym idzie – konieczność efektywnego wygospodarowania funkcjonalnej przestrzeni do przechowywania przedmiotów codziennego użytku23.

Eames Contract Storage

Równocześnie z opracowaniem projektu meblościanki w Polsce przez Bogusławę i Czesława Kowalskich podobny mebel powstawał za oceanem. Charles i Ray Eamesowie stworzyli kompleksowy system zabudowy ściennej o nazwie Eames Contract Storage (ECS) produkowany w latach 1961–1969 przez firmę Herman Miller Co. Inc.24. Wielofunkcyjny mebel małżeństwa Eamsów był rozwiązaniem przeznaczonym do akademików i innych miejsc noclegowych, w których oszczędność miejsca była priorytetem. System składał się z pięciu segmentów funkcjonalnych25, które można było łączyć w dowolnych konfiguracjach. W odróżnieniu od większości polskich realizacji ECS był przytwierdzany bezpośrednio do ściany, nie zajmując miejsca na podłodze. W materiałach promocyjnych producent, zgodnie z wolą projektantów, podkreślał wytrzymałe detale wykończenia mebla, konieczne w przypadku użytkowania przez często zmieniających się właścicieli: solidne uchwyty i listwy aluminiowe oraz drzwi z litego drewna brzozowego, które miały dać gwarancję długowieczności. Warto także podkreślić zbieżne daty powstania projektu „mebli Kowalskich” oraz ECS, ponieważ świadczą one o tym, że pomimo wykorzystania podobnych rozwiązań konstrukcyjnych, niezwykle mało prawdopodobna jest inspiracja polskich projektantów tym amerykańskim projektem. Obydwa systemy zintegrowanego wyposażenia mają korzenie w teoretycznych założeniach modernizmu, przywołanych przez Martę Leśniakowską, w kontekście wnętrza zaprojektowanego w latach 30. przez Ninę Jankowską, w którym projektantka zaplanowała właśnie wbudowane szafy i stolik-łóżko o zmiennej funkcji26. Bywa, że w źródłach nienaukowych wskazuje się błędnie wpływ wcześniejszego projektu Eamsów na meblościankę autorstwa Kowalskich, przedstawiając regał Eames Storage Unit (ESU) z 1951 roku jako pierwowzór polskiego rozwiązania, niekiedy nawet uznając je za „łudząco podobne”27. Brak analogicznych rozwiązań funkcjonalnych nie pozwala na łączenie tych dwóch realizacji28.

•••

Parafrazując wypowiedź Bogusławy Kowalskiej dotyczącą powodu pojawienia się meblościanki w polskich realiach, można stwierdzić, że w wielu miejscach na świecie zrodziło się zapotrzebowanie na tego rodzaju umeblowanie, jednak duch epoki, który możemy rozumieć jako warunki gospodarcze, kulturowe i społeczne, był za każdym razem odmienny. To, co w Polsce wyszło z nowych tendencji dotyczących zamieszkiwania, mających swoje źródło w sytuacji politycznej, w krajach zachodnich i na Dalekim Wschodzie powstało z innych pobudek, których nie sposób tutaj zanalizować. Jednak warto zauważyć, że fakt pojawienia się podobnego pomysłu w ciągu kilkudziesięciu lat na kilku kontynentach świadczy o celności, uniwersalności i elastyczności tego typu rozwiązań.